Zacznijmy od dwóch prostych pytań, które wykład stawia na wstępie: kto napisał ten list i kiedy? Pierwsze wydaje się łatwe. Autorem jest apostoł Paweł, a List do Filemona należy do tak zwanych listów protopaulińskich — tych, co do których wśród biblistów nie ma większych wątpliwości, że wyszły spod jego pióra albo spod pióra współpracującego z nim sekretarza.1🟢 Takie listy powstawały w dwóch etapach: najpierw sekretarz spisywał Pawłowe nauczanie, a potem sam Paweł rzucał okiem na całość, dorzucał własnoręcznie choćby pozdrowienia — i można było wysłać.🟡
Po czym w ogóle bibliści poznają, że list jest Pawłowy? Wykład wskazuje na kontrast z drugą grupą — listami deuteropawłowymi, przypisywanymi raczej szkole apostoła, która rozwijała jego myśl już po jego śmierci.2🟡 Jeśli pismo natrętnie powołuje się na autorytet apostolski, można podejrzewać, że to ktoś z tej szkoły tak usilnie się uwiarygadnia.🟡 Sam Paweł w listach pewnych bywa wręcz przesadnie skromny — nazywa się hiperbolicznie „poronionym płodem".3🟢 Drugi trop to obraz Kościoła: u Pawła to wspólnoty wczesne, charyzmatyczne, jeszcze niezinstytucjonalizowane; tam, gdzie pojawiają się rozwinięte urzędy i funkcje — jak w listach do Tymoteusza — datuje się tekst później.🟡
Stąd ważna zasada warsztatu: o tym, czy list jest Pawłowy, decyduje nie tylko styl, ale i to, jaki Kościół jest w nim opisany. Inaczej wyglądały zbory za życia Pawła, inaczej za czasów uczniów jego uczniów. ✦ ✦ ✦W przypadku Filemona te sygnały są jasne. Paweł przedstawia się skromnie — jako „więzień Chrystusa Jezusa", wspomina współpracowników, zapowiada odwiedziny we wspólnocie, a całość jest osobista i ciepła, pełna więzi z adresatem.1🟢 Taki list łatwiej uznać za autentyczny. Trudniejsze jest drugie pytanie: o jakie więzienie chodzi? Tu odpowiedź przestaje być jednoznaczna.🟡 Mówi się zwykle o trzech możliwościach — Cezarei, Rzymie albo Efezie.🟡
Przypomnijmy bieg wydarzeń: pod koniec działalności Paweł zostaje aresztowany w Jerozolimie, zaprowadzony do twierdzy Antonia, potem przewieziony do nadmorskiej Cezarei, a stamtąd — po zmianie rzymskiego namiestnika — odesłany do Rzymu.4🟢 Wykładowczyni skłania się ku Rzymowi: warunki opisane w liście przypominają areszt domowy, w którym można pisać, a zwłaszcza — przyjmować gości.🟡 A gości tu mamy, bo to do Pawła przychodzi Onezym. Część badaczy stawia na Cezareę, część na Efez — ze względu na bliskość Kolosów, skąd pochodzi adresat.🟡 Datowanie, jakie przyjmuje dziś większość historyków, to przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych pierwszego wieku.🟡
✦ ✦ ✦Kim jest Filemon? Danych mamy niewiele. Najpewniej człowiek majętny, który użycza wspólnocie w Kolosach swojego domu na spotkania.1🟡 Nie był raczej przywódcą tamtejszego Kościoła — tym był prawdopodobnie Epafras — ale osobą znaczącą, hojną dla wspólnoty.🟡 Kolosy to miasto blisko Efezu, w dzisiejszej zachodniej Turcji; jak zaznacza wykład, niewiele z nich pozostało, w odróżnieniu od Efezu czy Miletu.🟢 Z Filemonem Paweł spotkał się — według prawdopodobnej rekonstrukcji — właśnie w Efezie, gdzie ten miał się nawrócić, a sam list zdaje się sugerować, że Filemon „jest mu coś winien".1🟡
To Kościół domowy — prosty, schodzący się w jednym domu, w dużej mierze złożony z jednej rodziny. 🟡W adresie pojawiają się jeszcze Apfia, być może żona Filemona, i Archip, może jego syn.1🟡 I tu warto poczuć moment w dziejach: jest początek lat sześćdziesiątych, nie istnieje jeszcze żadna z Ewangelii, w obiegu krąży zaledwie kilka przepisywanych pism Pawła. Jesteśmy na samym początku chrześcijaństwa.🟢 Co znamienne, Paweł nie powołuje się tu nawet na własne wcześniejsze listy — co może oznaczać, że w Kolosach nie było jeszcze sporów doktrynalnych.🟡
✦ ✦ ✦Tu pojawia się napięcie gatunkowe. Zwięzłość pisma i jego charakter polecający — Paweł poleca Onezyma — przemawiają za listem prywatnym; takie listy polecające były w starożytności czymś zwykłym.5🟢 Z drugiej strony już w nagłówku wymienionych jest kilku adresatów, a na końcu cała wspólnota. 🟢Stąd interpretacja, którą wykład uznaje za szczególnie ciekawą: przykład Onezyma jest egzemplum — jednostkowa sprawa, która ma skłonić całą wspólnotę do namysłu nad tym, jak traktuje się ludzi z najniższych warstw.🟡
Kim jest Onezym? To niewolnik.6🟢 Mówi się, że zbiegły, ale jasnych wskazówek tekst nie daje. 🟡Może dopuścił się jakiegoś przewinienia, może nie odpowiadało mu przejście całego domu na chrześcijaństwo — Paweł pisze tajemniczo, że Onezym był „nieużyteczny".🟡 I tu rodzi się gra słów, która całemu listowi nadaje drugie dno: imię Onezym znaczy „użyteczny", a imię Filemon — „życzliwy".6🟢 Nieużyteczny nosi imię „użyteczny", a ten, do którego kierowana jest prośba o życzliwość, nazywa się „życzliwy". W okolicach Kolosów znaleziono zresztą inskrypcje potwierdzające, że imię Filemon było tam w użyciu.🟡
✦ ✦ ✦Onezym ucieka do Pawła — i coś między nimi zachodzi, skoro apostoł nazwie go potem „dzieckiem, które zrodziłem w więzieniu".7🟢 Musieli długo rozmawiać, co znów wskazuje na areszt domowy, a nie celę z Dziejów Apostolskich: Paweł ma ograniczone pole manewru, nie może prowadzić dalekiej misji, ale może nauczać i przyjmować gości.🟡 A Onezymowi groziła kara potężna — z wypaleniem na czole litery F (fugitivus, „zbieg") włącznie.6🟡 Naznaczanie niewolników stosowano w Mezopotamii, Grecji i Rzymie; mniej w Izraelu, gdzie niewolnictwo miało nieco inny charakter.🟡
Wykład rozróżnia rodzaje tej niewoli. Onezym wygląda na niewolnika „domowego", a nie z wielkiego latyfundium — Filemon jest majętny, ale to raczej właściciel kilku, kilkunastu sług, traktujący ich po ludzku.🟡 Inaczej żyło się na plantacjach, gdzie pracowali jeńcy wojenni; z połączenia gladiatorów i niewolników, źle traktowanych, wybuchło w pierwszym wieku przed naszą erą słynne powstanie Spartakusa.8🟢 To „dziecko zrodzone w więzieniu" trzeba rozumieć duchowo: Onezym przeżywa pod wpływem Pawła nowe narodzenie — Pawłową ideę odrodzenia w Chrystusie, znaną z Listu do Galatów i do Koryntian.9🟢 Apostoł czuje się jego duchowym akuszerem, choć określenia „ojciec" używa raczej rzadko.🟡
✦ ✦ ✦Kompozycja listu jest klasyczna. Zaczyna się od formuły salutacyjnej: „Paweł, więzień Chrystusa Jezusa, i brat Tymoteusz, do umiłowanego Filemona (…), do Apfii, do Archipa (…) i do Kościoła w twoim domu. Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa".7🟢 Wykład zwraca uwagę na drobiazg o wielkiej wadze: łaska płynie tu i od Boga Ojca, i od Pana Jezusa Chrystusa — ślad praktyki, w której Chrystus od samego początku jest przedmiotem czci.🟡
To tak zwana formuła binitarna — dwuosobowa, jeszcze bez Ducha Świętego, który u Pawła w takich pozdrowieniach pojawia się rzadko.🟢 Z takich właśnie formuł, jak relacjonuje wykład, dojrzewała później nauka o Trójcy: najpierw, na soborze w Nicei w roku 325, wyznano boskość Chrystusa, a dopiero na soborze konstantynopolitańskim w 381 — boskość Ducha Świętego.10🟢 To jeden z najciekawszych wątków odcinka: dogmaty, które wydają się odwieczne, mają swoją historię. Wyznanie z Nicei — „Bóg z Boga, światłość ze światłości" — krystalizuje to, co w listach Pawła jest jeszcze intuicją.
✦ ✦ ✦Po adresie przychodzi dziękczynienie za wiarę — i tu wykład odsłania warsztat retoryczny. To tak zwane captatio benevolentiae, pozyskanie życzliwości adresata, by trudniej mu było potem odmówić prośbie; chwyt typowy dla starożytnej epistolografii, obecny także w listach świeckich.5🟢 „Dziękuję Bogu (…), słysząc o twojej miłości i wierze" — Paweł chwali, zanim poprosi.7🟢 Wykładowca porównuje to żartobliwie do listu z wakacyjnej kolonii: „Kochana mamo, bardzo Cię kocham, tęsknię… i poproszę o dziesięć złotych".🟢
W tym dziękczynieniu pada termin kluczowy — i to on jest sercem całego odcinka: koinonia, czyli „wspólnota", „udział we wspólnocie wiary".11🟢 Grecki oryginał mówi nie tyle o „wspólnej wierze", ile o udziale we wspólnocie wiary. Koinonia to wspólnota, w której wszyscy uczestniczą na równych prawach, a każdy coś do niej wnosi — i każdy w miarę swoich możliwości z niej korzysta.🟡 Termin ten pada też w Dziejach Apostolskich, gdzie Łukasz pisze, że pierwsi chrześcijanie „wszystko mieli wspólne".12🟢 Obok wiary i koinonii pojawia się trzecie słowo — miłość: „doznałem wielkiej radości (…), bo serca świętych zostały przez ciebie pokrzepione".7🟢
✦ ✦ ✦I dopiero teraz — po starannym przygotowaniu gruntu — przychodzi prośba: „Mógłbym (…) nakazać ci to, co należy, wolę jednak prosić w imię miłości".7🟢 Zdanie zakłada pewną hierarchię między Pawłem a Filemonem — apostoł jako ten, który go nawrócił, jako autorytet i „starzec".🟡 Wykład przywołuje uwagę, że Paweł i Piotr nie byli „biskupami Rzymu" w późniejszym sensie, lecz apostołami — osobną kategorią, jaką znają pisma Nowego Testamentu.13🟡 A jednak Paweł tej władzy nie używa — i to jest, jak podkreśla wykład, jego decyzja świadoma.🟢 Może to być wielkie przesłanie dla każdego, kto ma autorytet: trudniej poprosić w imię miłości, niż wykorzystać przewagę. Paweł wybiera to trudniejsze.
Potem pada zdanie centralne: „Proszę cię za moim dzieckiem, które zrodziłem w więzieniu, za Onezymem. Niegdyś dla ciebie nieużyteczny, teraz jest użyteczny i tobie, i mnie. Jego odsyłam ci (…) — jego, to jest moje serce".7🟢 Paweł mógłby go zatrzymać przy sobie, ale tego nie robi: „nie chciałem (…) niczego uczynić bez twojej zgody, aby dobry twój czyn nie był jakby z przymusu, ale z dobrej woli".7🟢 To kwintesencja całej strategii — wszystko ma wypłynąć z wolności, z koinonii i z miłości, nie z nakazu.🟢
✦ ✦ ✦Czym jest ów „dobry czyn"? Tu zaczyna się pole interpretacji, na którym wykład jest uczciwie ostrożny. Możliwe są trzy odczytania.🟡 Pierwsze: przyjęcie Onezyma bez kary, mimo że zbiegł.🟡 Drugie: wyzwolenie — wyzwoleńcy (libertyni) istnieli, choć byli to przede wszystkim dawni jeńcy wojenni.14🟡 Historycy starożytności zwracają jednak uwagę na paradoks: sam akt uwolnienia potwierdzał ideę niewolnictwa, bo uwolnić mógł tylko ten, kto miał nad drugim władzę.🟡 A część wyzwoleńców i tak wracała na służbę u dawnego pana — z braku środków do życia stawali się „dobrowolnymi sługami".🟡
I pada zdanie, które aż prosi się o mocniejszą lekturę: Paweł chce, by Filemon odzyskał Onezyma „już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika — jako brata umiłowanego (…), i w ciele, i w Panu".7🟢 To zdanie równościowe, sięgające myśli z Listu do Galatów: skoro Onezym jest bratem Pawła, musi być bratem Filemona — a brata nie czyni się niewolnikiem.9🟢 Argumentacja jest kaskadowa: równość Pawła i Filemona staje się podstawą równości Filemona i Onezyma.🟢 Paweł dorzuca jeszcze gest własnoręczny: „jeśli ci wyrządził szkodę albo coś winien — policz to na mój rachunek (…). Nie mówię już, że i ty siebie samego mi winien jesteś".7🟢
✦ ✦ ✦Czy Paweł żąda więc fizycznego wyzwolenia Onezyma? Wykład odpowiada wyważenie: Paweł nie jest rewolucjonistą, choć czasem próbowano go tak przedstawiać.🟢 Dwie interpretacje są tu — zdaniem wykładowczyni — równie prawdopodobne: albo chodzi o realne uwolnienie tego konkretnego człowieka, co przy jednostkowej sprawie było możliwe i niczego by nie wywróciło; albo, jeśli czytać list ogólniej, jako wezwanie, by w każdej wspólnocie traktować niewolników jak braci.🟡 Masowe wyzwolenia we wszystkich gminach mogłyby zaniepokoić władzę rzymską — stąd przy lekturze uogólniającej bliższe jest „traktowanie jak brata".🟡
I tu wykład przywołuje słynne zdanie z Listu do Galatów: „Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani Greka, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma mężczyzny ani kobiety, albowiem wszyscy jesteście jedno w Chrystusie".9🟢 Tę samą równość Paweł formułuje sam, nie tylko jego szkoła. By było uczciwie, wykład zestawia to z innym, własnym tekstem Pawła — z Pierwszego Listu do Koryntian: „Niech każdy trwa w tym stanie, w jakim został powołany. Jesteś niewolnikiem? Nie martw się. Lecz jeśli możesz stać się wolnym, raczej z tego skorzystaj".15🟢 Paweł nie wzywa do przewrotu społecznego — uczy, że wolnym można być w każdym stanie, bo prawdziwa wolność jest w Chrystusie.🟡
Listy deuteropawłowe pójdą jeszcze ostrożniej. Do Efezjan, Kolosan, Tytusa i Tymoteusza wracają napomnienia: niewolnicy mają być posłuszni panom „jak Chrystusowi", a panowie — traktować ich łagodnie i sprawiedliwie, „bo i wy macie Pana w niebie" (Kol 4,1). Krótko: „bądźcie dobrymi panami niewolników". Chrześcijaństwo tego okresu nie chce rewolucji społecznej — jeśli zmiana przychodzi, przychodzi jako skutek, nie jako cel. ✦ ✦ ✦I tu pada metafora, która spina cały odcinek — teologia ziarnka gorczycy.16🟢 Coś zostało zasiane w czasach Nowego Testamentu, ale potrzebowało bardzo długiego wzrostu, by wydać plon. Z równym traktowaniem niewolników, kobiet i obcych było właśnie tak: nasienie równości tkwiło w tekście od początku, ale dojrzewało wiekami.🟡 List do Filemona — najkrótszy list Pawła, niepozorny jak gorczyca — stał się natchnieniem dla abolicjonistów, chrześcijan walczących w dziewiętnastym wieku o zniesienie niewolnictwa.🟡 Niemal dziewiętnaście stuleci zajęło, by zrozumieć, że nie wolno mieć niewolników.🟢
Wykład nie szczędzi przy tym samokrytyki. „Nie ma już Żyda ani Greka" — a chrześcijanie przez wieki strasznie traktowali Żydów.🟢 Równe prawa kobiet w Kościele i w życiu społecznym — w tym prawa wyborcze — przyszły bardzo późno.🟢 Bywał też wygodny wybieg: relacje równościowe przenoszono wyłącznie na poziom duchowy — „w kościółku jesteśmy równi", choć on stoi z tyłu, a ja siedzę w lepszej ławce.🟡 To zaś, jak podkreśla wykład, jest obce kulturze proroków i Jezusa, którzy upominali się o sierotę, wdowę i cudzoziemca w sposób całkiem realny, nie tylko duchowy.🟢 Stąd gorzkie, ale uczciwe wyznanie: czasem zmiany społeczne w świecie świeckim wyprzedzały zmiany w Kościele. Na pierwszej linii pomocy nie zawsze stali kościelni liderzy.
A jednak — i tym wykład się kończy — mieliśmy do czynienia z listem fantastycznym. Malusieńkim jak ziarnko gorczycy, a zdolnym zainicjować tyle dobrego.🟢 Klucz do niego to jedno greckie słowo, które warto zapamiętać: koinonia — wspólnota wiary gromadząca wszystkich na równych prawach. Tam, gdzie jest prawdziwa koinonia, nie ma już pana i niewolnika. Są bracia.