Są księgi biblijne, które trzeba czytać przy świetle pożaru. Lamentacje — w polskich Bibliach częściej znane jako Treny — to pięć krótkich utworów napisanych nad miastem, którego już nie ma. Jerozolima leży w gruzach, świątynia spalona, ludzie wygnani. I właśnie wtedy ktoś chwyta za pióro, żeby nie tyle opisać katastrofę, ile ją wypłakać. Profesor Andrzej Kluczyński, który prowadzi przez te teksty, mówi o nich z niezwykłą czułością: nawet jeśli nie wyszły spod ręki Jeremiasza, ich klimat odnajdziemy błyskawicznie.1
Zacznijmy od miejsca, jakie księga zajmuje w Biblii — bo to miejsce dużo mówi. 🟢 fakt tekstowy W tradycji chrześcijańskiej Treny następują tuż po Księdze Jeremiasza i bywają mu przypisywane. W Biblii hebrajskiej jest inaczej: znajdują się w ostatniej, najpóźniej zamkniętej części kanonu — wśród Pism.2 🟡 interpretacja A skoro tak, to prawdopodobnie oba dzieła — proroctwo Jeremiasza i Treny — powstawały od siebie niezależnie. Reguły nie trzeba absolutyzować, ale wśród redaktorów istniała świadomość, że to dwie osobne rzeczy.
✦ ✦ ✦Skąd więc wzięła się tradycja, by łączyć Treny z Jeremiaszem? 🟡 interpretacja Powodów jest kilka. Po pierwsze, sama nazwa. Hebrajski tytuł to Eka — „Ach!", „Jakże!" — pierwsze słowo księgi, zawołanie, rodzaj biadolenia. Dopiero grecka Septuaginta nadała utworowi nazwę Threnoi, „pieśni żałobne", którą przejęła łacina, a za nią polskie „Treny".3 🟡 interpretacja To lament w bardzo konkretnym, bliskowschodnim sensie. Do dziś na Bliskim Wschodzie podczas pogrzebów słychać takie głośne zawodzenie — bywa, że zamawia się osoby, których zadaniem jest właśnie lamentować nad zmarłym.
Po drugie, przypisanie autorstwa ma stare korzenie. 🟢 fakt tekstowy Septuaginta w nagłówku wiąże Treny z Jeremiaszem; podobne przypisanie pojawia się w tradycji żydowskiej, między innymi w Talmudzie babilońskim.4 🟡 interpretacja Powodów dorzuca sama treść. Treny opłakują upadek Jerozolimy — a właśnie ten upadek Jeremiasz zapowiadał. Co więcej, Druga Księga Kronik wspomina o lamentacji ułożonej przez Jeremiasza.5 Także Księga Jeremiasza pełna jest skarg i lamentów, więc charakter obu dzieł do siebie pasuje. Da się też doszukać pewnych podobieństw teologicznych.
✦ ✦ ✦A jednak dziś bibliści — i to zgodnie, ponad podziałami narodowymi i wyznaniowymi — uważają, że Jeremiasz raczej nie był autorem Trenów. Dlaczego? 🟡 interpretacja Treny korzystają z gotowych form skargi zaczerpniętych z psalmów, posługują się ich standardowymi terminami i pojęciami. Najwięcej jednak mówi sama forma utworu.
🟢 fakt tekstowy Pierwsze cztery rozdziały to akrostychy — utwory, w których kolejne wersy zaczynają się od kolejnych liter alfabetu hebrajskiego. W rozdziałach pierwszym, drugim i czwartym jest to układ prosty; w trzecim jest gęstszy — po trzy wiersze przypadają na każdą literę: trzy zaczynają się od alef, trzy od bet, i tak dalej.6 🟡 interpretacja A to ma poważną konsekwencję. Taka konstrukcja jest widoczna wyłącznie w zapisie. Znaczy to, że Treny nie były najpierw głoszone ustnie jako proroctwa czy pieśni, a dopiero potem spisane — były komponowane od razu na piśmie. Nie miały fazy tradycji ustnej.
„Ładna nauka alfabetu przy okazji — ale przede wszystkim dowód, że te utwory pisano od razu na piśmie, bo akrostych widać tylko w zapisie."
A piąty rozdział? 🟢 fakt tekstowy Ten akurat nie jest akrostychem — ale liczy dokładnie 22 wersy, czyli tyle, ile jest liter alfabetu hebrajskiego.6 🟡 interpretacja Formalnie odpowiada więc pozostałym, choć innym sposobem. I właśnie te różnice w budowie — odmienny, potrojony akrostych trzeciego rozdziału i bezalfabetyczny rozdział piąty — są argumentem, że poszczególne pieśni powstawały osobno, a dopiero później połączono je w jedną księgę.
✦ ✦ ✦Czy ktoś tych pieśni używał — i kiedy? 🟡 interpretacja Mogły być odczytywane w świątyni przy okazji żałobnych uroczystości, na przykład upamiętniających narodowe tragedie. 🟢 fakt tekstowy Już z Księgi Aggeusza — z VI wieku przed naszą erą, z czasu odbudowy świątyni po powrocie z niewoli — wiemy o obchodzonych dniach postu związanych ze zburzeniem świątyni.7 Skoro były takie uroczystości żałobne, musiały mieć swoje modlitwy i pieśni.
🟡 interpretacja W judaizmie Treny od wieków odczytuje się w święto Tisza be-Aw — dzień żałoby po zburzeniu świątyni.8 🟢 fakt tekstowy Co znamienne, na ten jeden dzień nałożyły się dwie daty: zburzenie świątyni przez Babilończyków i — wieki później — zniszczenie drugiej świątyni przez Rzymian. Stąd to okres szczególnej żałoby. 🟡 interpretacja Treny bywają też czytane przy upamiętnieniu innych nieszczęść, w tym ofiar Holokaustu — choć tu, zaznacza wykładowca, można mieć większe zastrzeżenia, bo powstawały one jako odrębne utwory o konkretnej katastrofie, nie jako uniwersalny lament.
✦ ✦ ✦Bo to ważne: Treny to nie jeden ciągły poemat, lecz pięć osobnych utworów, w których wciąż wracają te same motywy. 🟢 fakt tekstowy Mamy skargę z powodu losu Jerozolimy, wyznanie winy, świadomość Bożej kary, prośbę o pomoc — choć nie wszędzie — i prośbę o poskromienie wrogów.1 🟡 interpretacja Gdyby to był jeden utwór, dałoby się — jak w przypadku Psalmu 119, który jest jednym wielkim akrostychem — zbudować spójną strukturę obejmującą całość.9 Tymczasem rozmaitość form raczej potwierdza, że pieśni powstawały oddzielnie i dopiero później je zestawiono.
I tu prowadzący proponuje klucz, który ożywia całą księgę. 🟡 interpretacja Niektórzy teologowie czytają pięć Trenów jako pięć kolejnych faz żałoby — tych samych, które przechodzi po stracie każdy z nas. Nie trzeba tej interpretacji absolutyzować, ale otwiera ona księgę jak żaden suchy komentarz.
✦ ✦ ✦Faza pierwsza: izolacja. 🟢 fakt tekstowy Pierwsza lamentacja zaczyna się od obrazu, który wgryza się w pamięć: „Ach, jakże samotne leży miasto, niegdyś tak ludne; stało się jak wdowa — niegdyś wielkie wśród narodów, władczyni nad krainami, a teraz odrabia pańszczyznę" (por. Lm 1,1).10 🟡 interpretacja Niesamowite poczucie izolacji. A właśnie od poczucia osamotnienia — mówią ci sami teologowie — zaczyna się żałoba. Pojawia się tu wiele wątków bliskich Jeremiaszowi: skarga na Boga, który dopuścił zło, motyw Syjonu jako cierpiącej kobiety, gorzka wzmianka o królu, który doznał klęski.11
🟡 interpretacja Ta gorzka ironia wobec instytucji króla odpowiada koncepcjom samego Jeremiasza — przekonaniu, że monarchia jako instytucja się nie sprawdziła i odchodzi. Spodziewaliśmy się ratunku w królu, a okazał się złudą.
✦ ✦ ✦Faza druga: gniew. 🟡 interpretacja Każdy, kto przeżył żałobę, wie, że po pierwszym szoku przychodzi wybuch złości, rozgoryczenie. I dokładnie to dzieje się w drugiej lamentacji. 🟢 fakt tekstowy „Pan stał się jak nieprzyjaciel, zniszczył Izraela" — pada oskarżenie wprost (por. Lm 2,5).12 Czasem człowiek oskarża Boga: co Ty zrobiłeś w moim życiu? Stanąłeś przeciwko mnie.
🟡 interpretacja I tu pada myśl, dla której — zdaniem prowadzącego — warto mieć takie teksty w Biblii. Nie chodzi tylko o wylanie emocji, choć i to jest ważne. Chodzi o coś więcej: Bogu wszystko wolno powiedzieć — a może i trzeba. Nawet jeśli mamy do Niego pretensję, lepiej ją przed Nim ujawnić, wykrzyczeć, niż zakrywać pobożnymi „alleluja" i „amen". Lament jest na to właściwym miejscem — momentem żałoby, w którym wolno krzyczeć.
„Cieszę się, że takie teksty mamy w Biblii — bo pokazują, że Bogu można powiedzieć wszystko. Nawet pretensję. Zwłaszcza pretensję."
🟡 interpretacja Lament miał jednak jeszcze jeden cel: nie tylko wyrażać, ale i wypraszać zmianę. To prośba kierowana do Boga, by odmienił los. Niekiedy wręcz z dramatycznym argumentem: jeśli nie pomożesz, jeśli nie odwrócisz naszego losu, to ostatnie, co o Tobie powiedzą, będzie takie, że dziełem Twoim było zniszczenie, a nie zbawienie.
✦ ✦ ✦Faza trzecia: przebłysk nadziei i wyznanie winy. 🟢 fakt tekstowy Trzecia lamentacja jest teologicznie najgłębsza. Padają w niej słowa: „Niech wstrzyma się, by znów nabrać otuchy" — i twarde, trudne zdanie: „Czyż nie pochodzi z ust Najwyższego i niedola, i szczęście?" (por. Lm 3,21.38).13 🟡 interpretacja Trudno się z tym pogodzić. Ale im dłużej człowiek żyje, tym lepiej rozumie, że częścią ludzkiej kondycji są i dobre, i złe doświadczenia — i że nie jesteśmy w nich sami. „Dobry jest Pan dla tego, kto Mu ufa" — i właśnie w tej świadomości, że nie jesteśmy sami nawet w złych doświadczeniach, rodzi się otucha.
🟡 interpretacja W tej samej pieśni dokonuje się rzecz najtrudniejsza — zbiorowe wyznanie winy. Łatwiej człowiekowi przyznać się indywidualnie niż uznać kolektywnie, że cała wspólnota mogła się pomylić, pójść w złą stronę. Zwykle mówimy: może jakieś jednostki zawiniły, ale jako całość mieliśmy rację. 🟡 interpretacja A Izrael, w obliczu klęski, robi coś z najtrudniejszych: bierze winę na siebie jako wspólnota. I to właśnie jest punkt wyjścia, od którego może zacząć się zmiana. Trzecia pieśń kończy się wezwaniem Boga z głębi i odpowiedzią: „nie bój się" (por. Lm 3,55–57).14
✦ ✦ ✦Faza czwarta: nawrót rozpaczy. 🟢 fakt tekstowy Bo Bóg się zbliżył, usłyszał krzyk — ale to nie znaczy, że wszystko zostało rozwiązane. Czwarta lamentacja jest przeglądem klęsk i — jak mówi prowadzący — w zasadzie bardzo depresyjna. Kończy się słowami: „dopełnił się kres, nadszedł nasz koniec" (por. Lm 4,18).15 🟡 interpretacja Można to czytać jako zrozumienie i pogodzenie się z całością — ale to gorzkie pogodzenie. Granice między pieśniami nie są płynne; motywy wracają, splatają się. To raczej kolejne nawroty tego samego cierpienia niż linearny postęp ku ukojeniu.
🟡 interpretacja Mimo to nawet ta najczarniejsza pieśń niesie wezwanie do uczciwości — do szczerości wobec Boga i wobec siebie nawzajem. Klęska zostaje nazwana po imieniu, wina nie jest tuszowana.
✦ ✦ ✦Faza piąta: błaganie. 🟢 fakt tekstowy Piąta lamentacja to znów modlitwa: „Nawróć nas do siebie, Panie, a wrócimy; odnów nasze dni jak niegdyś. Czyżbyś nas całkiem odrzucił, rozgniewał się na nas bez miary?" (por. Lm 5,21–22).16 🟡 interpretacja To typowe, formalne motywy skargi jednostki: pytania „kiedy?", „jak długo?", „czy będzie zmiana?", a do tego prośba. Ale jest tu coś, co odróżnia Treny od psalmów skargi — brak pewności zbawienia. To, co bliższe psalmom pokutnym: sytuacja pokory, bo przyjmuje się winę na siebie.
„Treny kończą się nie zapewnieniem, lecz pytaniem: »Tak bardzo się gniewasz?«. Kropka. I właśnie to pytanie jest mostem ku nadziei."
✦ ✦ ✦I tu pada myśl, która całą księgę odwraca. 🟡 interpretacja Treny nie wykraczają poza jednostkową sytuację — zniszczenie Jerozolimy, doświadczenie konkretnego nieszczęścia. A jednak nadają się do medytacji nad ludzkim losem w ogóle, nad historią ludzkości, w której zbyt często powtarza się to samo. 🟡 interpretacja Czytając takie zakończenie, aż się prosi, żeby pojawiła się jakakolwiek nadzieja. I prowadzący odpowiada: może jest. Zawsze jest. Bo do natury człowieka należy to, że jeśli już pytamy, jeśli już zwracamy się do Boga — to znaczy, że mamy nadzieję.
🟡 interpretacja Jeśli Bóg przybliża się, kiedy wołamy — jak mówią Treny — i jeśli pociesza, to już w tym jest nadzieja. Nawet jeśli to kierunek od człowieka do Boga, a nie odwrotnie. Sam fakt, że z Nim rozmawiamy, że jest obecny w naszym życiu, niesie nadzieję.
✦ ✦ ✦Jest jeszcze jeden, najgłębszy wątek. 🟡 interpretacja Jeśli czytać Treny przez pryzmat Księgi Jeremiasza, można dojść do wniosku, że Bóg — który również się skarży i pyta „czemu Mnie opuścili?" — w pewien sposób utożsamia się z cierpiącym ludem. 🟡 interpretacja Według Jeremiasza Bóg poniekąd współcierpi ze swoim ludem; według Ezechiela jest dla niego świątynią nawet na wygnaniu.17 A zatem pytanie kierowane do Boga — „tak bardzo się gniewasz?" — może być też drobnym odbiciem Bożych emocji, zranienia ojca nieszczęściem dzieci. Albo wręcz pytaniem Boga do dzieci: czy aż tak się na Mnie gniewacie?
🟡 interpretacja A jeśli Izrael w taki sposób zadaje pytania, w taki sposób zwraca się do Wszechmogącego, to zajmuje postawę pokory — która jest punktem wyjścia pobożności. To owa bojaźń Boża, dobrze i właściwie rozumiana. 🟡 interpretacja I może tej pokory — kończy wykładowca — warto życzyć także współczesnym kościołom: stawać przed Bogiem jak dziecko, bez żądań, z nadzieją, że przyszłość z Nim będzie dobra, jeśli tylko szczerze się Mu oddamy.
Tak zamyka się koło pięciu pieśni. 🟡 interpretacja Od izolacji, przez gniew, wyznanie winy i nawrót rozpaczy, aż po błaganie, które urywa się pytaniem. Treny nie dają gotowej pociechy. Dają coś trudniejszego i prawdziwszego: zgodę na to, by płakać przy Bogu na głos — i przekonanie, że dopóki pytamy, dopóty mamy nadzieję.