Żeby zrozumieć, skąd wziął się współczesny Izrael, narrator tej rozmowy każe cofnąć się aż do klęski. W roku 70 Rzymianie zburzyli Drugą Świątynię, a po upadku kolejnego powstania, w roku 135, cesarz Hadrian dokonał rzeczy symbolicznej: na gruzach Jerozolimy zbudował nowe rzymskie miasto, Aelia Capitolina, a całą prowincję przemianował na Palestynę — od dawnych Filistynów — by wymazać samą pamięć o królestwie Judei.1 🟢 fakt Większość Żydów wygnano. Ale — jak zaznacza mówca — nie wszystkich: niewielkie społeczności żydowskie przetrwały na północy, w Safedzie w Galilei, na południu, w Hebronie przy grobie Abrahama, a z czasem znów w samej Jerozolimie.1
I tu pada zastrzeżenie, które narrator stawia od razu, żeby nie było nieporozumień. Ciągłość między starożytnymi mieszkańcami tej ziemi a dzisiejszymi Izraelczykami jest kulturowa, nie biologiczna: „geny nie tworzą historii, geny tworzą biologię”.2 🟡 teza autorska Tym, co przeniosło naród przez dwa tysiące lat rozproszenia, była religia — i bardzo praktyczny zestaw przepisów, który uniemożliwiał wtopienie się w otoczenie. Koszerność, ścisły kalendarz świąt, kategoryczna odmowa asymilacji religijnej. Wielcy rabini ujmowali to krótko: Tora i szabat przeniosły Żydów przez stulecia.
Był jeszcze jeden, mniej oczywisty filar trwania: powszechna umiejętność czytania. Każdy żydowski chłopiec musiał umieć czytać i pisać, bo bez tego nie sposób było uczestniczyć w nabożeństwie. W świecie w większości niepiśmiennym czyniło to z Żydów wspólnotę osobną — i, jak dodaje narrator, budziło wokół aurę tajemniczości, którą łatwo było obrócić w podejrzliwość.2 🟡 interpretacja W czasie epidemii religijny obowiązek mycia rąk przed posiłkiem realnie obniżał śmiertelność wśród Żydów; nikt wtedy nie znał zarazków, więc wyciągano jedyny dostępny wniosek — że to oni roznoszą zarazę. Do tego dochodziło fałszywe oskarżenie o odpowiedzialność za śmierć Jezusa — choć był to wyrok rzymski — które przez wieki podsycało wrogość ze strony chrześcijaństwa.
✦ ✦ ✦Przez cały ten czas trwała jednak deklaracja, którą łatwo przeoczyć, bo wypowiadano ją językiem modlitwy. „W przyszłym roku w Jerozolimie” — powtarzano co roku przy świątecznym stole. Narrator czyta to jako coś więcej niż pobożne życzenie: jako polityczne oświadczenie, że naród nie zrzeka się prawa do swojej ziemi.2 🟡 interpretacja Żaden inny z licznych wypędzonych i przesiedlonych narodów takiej deklaracji przez stulecia nie podtrzymywał. Centrum tej tęsknoty była Góra Moria, Wzgórze Świątynne w Jerozolimie — miejsce obu Świątyń, w żydowskiej tradycji środek świata.
Gotowość do powrotu nie była tylko abstrakcją. Gdy w XVII wieku ogłosił się rzekomy Mesjasz, Sabataj Cwi, część zamożnych i dobrze zasymilowanych Żydów — choćby w Holandii — zaczęła wyprzedawać majątki w przekonaniu, że królestwo zaraz zostanie odbudowane.3 🟢 fakt Skończyło się gorzkim rozczarowaniem — sam Sabataj przeszedł na islam. Ale epizod ten, zdaniem narratora, dowodzi rzeczy ważnej: Żydzi byli gotowi wracać, gdy tylko pojawiała się realna szansa. Brakowało jednego — możliwości politycznej. Aż do końca XIX wieku.
✦ ✦ ✦Wszystko zmienił człowiek, którego życiorys jest jednym wielkim paradoksem. Teodor Herzl — austriacki dziennikarz z całkowicie zasymilowanej rodziny węgierskich Żydów, niereligijny, nieznający ani hebrajskiego, ani jidysz.4 🟢 fakt Jako korespondent wiedeńskiej gazety trafił do Paryża akurat na aferę Dreyfusa — proces oficera żydowskiego pochodzenia, skazanego na zesłanie na podstawie sfałszowanych dowodów, bo pasował do stereotypu zdrajcy.5 🟢 fakt Herzl zobaczył wówczas w ojczyźnie Rewolucji Francuskiej i praw człowieka tłum krzyczący „śmierć Żydom”.
I wyciągnął wniosek, który — jak podkreśla narrator — musiał być psychologicznie druzgocący dla kosmopolitycznego liberała: skoro to dzieje się we Francji, kolebce wolności, to znaczy, że w Europie Żydzi wolności nie mają i mieć nie będą — trzeba się stąd wynieść.4 🟡 interpretacja Tak narodził się syjonizm jako nowoczesny ruch polityczny. Herzl wyobrażał go sobie utopijnie: żydowska siedziba narodowa miała powstać drogą wykupu ziemi w Palestynie, finansowanego przez międzynarodową korporację, która pomogłaby finansowo pogrążonemu w kryzysie imperium tureckiemu w zamian za życzliwość sułtana — bez prowokowania kogokolwiek.4
Projekt nie przekonał nikogo. Sułtan nie zamierzał oddawać kawałka imperium. Watykan był przeciwny — papież miał powiedzieć Herzlowi, że jeśli plan się powiedzie, jego księża będą czekać, by wszystkich ochrzcić.4 🟡 anegdota Sami Żydzi w większości też nie byli zainteresowani: religijni uważali samodzielne budowanie królestwa za poganianie Boga przed przyjściem Mesjasza, a żydowscy socjaliści — wówczas najsilniejszy nurt nowoczesnej polityki żydowskiej — widzieli w syjonizmie burżuazyjną fantazję.6 🟢 fakt A jednak ruch powstał — z dwóch zupełnie odrębnych źródeł.
Pierwszym był strach żydowskich mas na wschodzie Europy przed kolejnymi pogromami; emigracja jawiła się jako szansa na przeżycie. Drugim — rozczarowanie dzieci zasymilowanych Żydów Europy Środkowej i Zachodniej, wychowanych na patriotów francuskich, niemieckich czy polskich, które przekonały się, że narody te ich nie chcą.6 🟡 interpretacja socjologiczna Pierwszy kongres syjonistyczny zwołano w 1897 roku do Bazylei — choć pierwotnie planowano Monachium, gdzie miejscowa gmina żydowska doniosła na policję, że zjeżdżają „niebezpieczni wywrotowcy”, i zgromadzenia zakazano.7 Po kongresie Herzl zanotował: „Dziś założyłem Państwo Żydowskie — najdalej za pół wieku”.
Zaczęły się powroty — kolejne fale imigracji, zwane alijami. Dwie pierwsze, jeszcze przed I wojną światową, to byli głównie utopijni entuzjaści, w większości z Europy Środkowej i kresów. Wielu nie wytrzymywało trudów i wracało.8 🟢 fakt Przybysze różnili się od miejscowych Żydów, którzy bardziej identyfikowali się z lokalnymi Arabami niż z tymi często bezbożnymi Europejczykami o dziwacznych pomysłach. A jeden z tych pomysłów okazał się genialny: lingwista Eliezer Ben-Jehuda postanowił wskrzesić hebrajski — język modlitwy i ksiąg — jako mowę codzienną, tak jak greka współczesna wyrosła z klasycznej.9 🟢 fakt
Działo się to wbrew oczekiwaniom. Herzl zakładał, że językiem żydowskiego państwa będzie niemiecki; wielu działaczy stawiało na jidysz. Tymczasem osadnicy składali ślubowanie, że ze sobą i z dziećmi będą rozmawiać wyłącznie po hebrajsku — którego z reguły jeszcze nie znali.9 🟡 charakterystyka Bywało więc, że rodzice ledwie dogadywali się z własnymi dziećmi, dla których przedszkolny hebrajski był już mową naturalną, a dla nich pozostawał językiem obcym. Wskrzeszenie martwego języka jako mowy codziennej całego narodu nie ma w dziejach drugiego takiego przykładu.
Jakby tych osobliwości było mało, wymyślono też nową formę życia społecznego — kibuc. Pierwszy, Deganię, założono nad Jeziorem Galilejskim.10 🟢 fakt Była to wspólnota, w której ziemia i przedmioty stanowiły własność zbiorową, a o wszystkim decydowano razem — także o tym, kto dostanie buty, a kto będzie chodził boso. Narrator widzi tu przede wszystkim odpowiedź na okoliczności: w klimacie pustyni i malarycznych bagien pojedynczy osadnik nie miał szans przetrwać.10 🟡 interpretacja Kibuce nigdy nie objęły więcej niż kilku procent ludności, ale dostarczyły młodemu państwu nieproporcjonalnie wielkiej części politycznej i wojskowej elity — przekonanej, jak gorzko zauważa mówca, że „my wiemy najlepiej”.
W tym samym czasie powstała kolejna utopia — miasto. Żydzi nie byli mile widziani w arabskiej Jafie, więc obok niej, na wydmach nad morzem, zbudowali własne: Tel Awiw, czyli „Wzgórze Wiosny”.11 🟢 fakt Rosło szybciej, niż wynikałoby z przyrostu naturalnego, bo zasilały je kolejne alije. I prawdopodobnie pozostałoby tylko jednym z osobliwych eksperymentów — gdyby nie wybuch I wojny światowej.
✦ ✦ ✦Wojna zmieniła wszystko za sprawą kilku splotów. Po pierwsze, Turcja — czyli Imperium Osmańskie, panujące wówczas nad Jerozolimą, Judeą i Galileą — opowiedziała się po stronie państw centralnych i poniosła klęskę, co przypieczętowało jej rozpad.12 🟢 fakt Ziemie te miały zmienić właściciela — a Londyn już je w wyobraźni dzielił. Z jednej strony obiecywał arabskim przywódcom, na czele z emirem Fajsalem, wielkie powstanie przeciw sułtanowi i własne królestwo. Z drugiej — w tajnym porozumieniu Sykes–Picot z 1916 roku Wielka Brytania i Francja, za wiedzą Rosji, rozparcelowały Bliski Wschód na własne kolonie i strefy wpływów.13 🟡 sprzeczne obietnice
Po drugie, w Rosji wybuchła rewolucja, a Żydzi pojawili się nagle na scenie jako potencjalna siła polityczna. Narrator ostrożnie prostuje obiegowy stereotyp: owszem, wśród przywódców bolszewickich było wielu Żydów, ale wśród zwykłych uczestników rewolucji bardzo niewielu, a większość Żydów chciała trzymać się od bolszewików z dala — odrzucali i ich antynacjonalizm, i wrogość do religii.14 🟡 sprostowanie Dla obserwatorów z Zachodu liczyło się jednak wrażenie: oto czynnik, z którym trzeba się liczyć. Wielka Brytania obawiała się, że Żydzi poprą Niemcy — które ruchowi syjonistycznemu wyraźnie sprzyjały.
W tej sytuacji w listopadzie 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych lord Balfour ogłosił, że rząd Jego Królewskiej Mości „z życzliwością patrzy na ustanowienie w Palestynie żydowskiej siedziby narodowej” — z zastrzeżeniem, że nie naruszy to praw ludności nieżydowskiej.15 🟢 fakt To była pierwsza międzynarodowa deklaracja poparcia dla takiego projektu. W oparciu o nią Liga Narodów powierzyła Wielkiej Brytanii mandat nad Palestyną — który obejmował wówczas całe terytorium dzisiejszego Izraela, Zachodniego Brzegu, Gazy oraz Jordanii.16 Mandat — podkreśla narrator — to nie kolonia; jego celem miało być doprowadzenie obszaru do niepodległości.
Brytyjczycy obeszli się z tym mandatem dość bezceremonialnie. Gdy ich byłych sojuszników z dynastii Haszymidów Saudowie wygnali z Półwyspu Arabskiego, jednego z książąt osadzono na tronie Iraku, a dla drugiego po prostu oddzielono od mandatu wschodni jego kawałek — dzisiejszą Jordanię — i ogłoszono tam jego niepodległość. Liga Narodów to zaakceptowała.16 🟢 fakt
✦ ✦ ✦Żydowska imigracja przyspieszała — i nieuchronnie prowadziła do napięć z ludnością arabską. Na początku, zauważa narrator, mieszkańcy arabscy Palestyny nie mieli nowoczesnej świadomości narodowej: ci, którzy poczuwali się do tożsamości ponadlokalnej, uważali się raczej za Syryjczyków, większość zaś po prostu za „tutejszych”.17 🟡 interpretacja Slogan syjonistycznego pisarza Israela Zangwilla — „ziemia bez ludu dla ludu bez ziemi” — był, jak otwarcie mówi narrator, nieprawdziwy: ziemia nie była bezludna, mieszkali tam Arabowie.18 🟢 fakt
Źródła konfliktu były wielorakie. Szok kulturowy — obyczajowość świeckich, często socjalistycznych przybyszów zderzała się z normami konserwatywnej większości arabskiej. Spory religijne wokół Ściany Płaczu, jedynej pozostałości po murach Wzgórza Świątynnego, gdzie obowiązywało status quo zakazujące jakichkolwiek zmian. I spory o ziemię — Żydzi wykupywali najczęściej ubogie grunty, z których musieli odejść uprawiający je dotąd chłopi.17 🟡 charakterystyka Do tego dochodził problem, który ciągnie się do dziś: brak katastru. Własność opierała się na prawie zwyczajowym — „od wieków było nasze” — a w nowoczesnym państwie takie świadectwo bez dokumentu niewiele znaczyło.17
W 1929 roku doszło do krwawego wybuchu. Fałszywa wieść — że Żydzi, którzy podczas modłów ustawili przy Ścianie parawan oddzielający mężczyzn od kobiet, dokonali zamachu na święte miejsca islamu — wywołała falę przemocy.19 🟢 fakt W Hebronie, gdzie od wieków żyła niewielka religijna społeczność żydowska, doszło do okrutnego pogromu — zabijano dzieci, gwałcono kobiety. Część ocalała tylko dzięki sąsiadom Arabom i policjantom, którzy zasłaniali ich własnym ciałem.19 Ofiarami padli ludzie, którzy z parawanem w Jerozolimie nie mieli nic wspólnego.
✦ ✦ ✦Lata trzydzieste przyniosły dwie rzeczy naraz. W Niemczech do władzy doszedł Hitler — i ruszyła pierwsza masowa, bogata emigracja, przywożąca technologie, kapitał i znajomość rynków. A wraz z nią rosła arabska obawa, że to już nie pojedynczy przybysze, lecz naród budujący sobie kraj.20 🟡 interpretacja W 1936 roku wybuchło wielkie powstanie arabskie — i tu, paradoksalnie, Hagana, żydowska organizacja samoobrony, walczyła po stronie armii brytyjskiej przeciw powstańcom.21 🟢 fakt Powstanie krwawo stłumiono — ale Brytyjczycy wyciągnęli z niego wniosek dla siebie.
Wniosek był chłodny i strategiczny. Nadchodziła wojna, jej kluczowym surowcem była ropa, a ropa leżała pod ziemiami arabskimi. Wielkiej Brytanii nie stać było na zrażenie Arabów.22 🟡 interpretacja Brytyjczycy zaczęli więc reinterpretować deklarację Balfoura w duchu: obiecana siedziba narodowa już istnieje, więcej Żydów nie potrzeba. W 1939 roku ogłoszono Białą Księgę, ograniczającą imigrację do 75 tysięcy osób w ciągu pięciu lat, a potem — tylko za zgodą arabskiej większości.22 🟢 fakt Wykład podaje liczbę 50 tysięcy; Biała Księga z 1939 r. dopuszczała łącznie 75 tysięcy imigrantów na pięć lat — do sprawdzenia.
Stało się to dokładnie wtedy, gdy Żydzi rozpaczliwie uciekali przed nazizmem. Wielka Brytania siłą blokowała imigrację — pierwszymi ofiarami brytyjskich kul w II wojnie światowej, jak relacjonuje narrator, byli dwaj nielegalni żydowscy imigranci na statku ostrzelanym u wybrzeży Palestyny.22 🟡 do weryfikacji Przywódca palestyńskich Żydów, Dawid Ben Gurion — Polski Żyd z Płońska — ujął dylemat w słynnym zdaniu.
Wojna się skończyła — a problem został. Ocalały setki tysięcy Żydów, których nie było gdzie odesłać: do Polski czy Związku Sowieckiego nie chcieli wracać po powojennych pogromach, do Wielkiej Brytanii ich nie wpuszczano, do Palestyny — także nie, bo Brytyjczycy nadal nie chcieli drażnić Arabów, a Amerykanie, choć popierali prawo Żydów do bezpiecznego życia, do siebie również ich nie przyjmowali.23 🟢 fakt Nielegalnych imigrantów zamykano w obozach na Cyprze i Mauritiusie; pasażerów słynnego statku „Exodus” odholowano z powrotem do Europy i osadzono w obozie w Niemczech.24 🟢 fakt
W mandatowej Palestynie sytuacja się odwróciła. Tam, gdzie w 1936 roku Brytyjczycy i Żydzi byli sojusznikami przeciw Arabom, teraz wzbierało żydowskie powstanie antykolonialne. Narrator rozróżnia tu dwie organizacje: Haganę — odpowiednik Armii Krajowej, nieposługującą się terrorem — oraz Irgun, prawicowy „żydowski NSZ”, który stosował zamachy i wobec Brytyjczyków, i wobec Arabów.25 🟡 porównanie autorskie Najgłośniejszym był zamach Irgunu na hotel King David w Jerozolimie, siedzibę brytyjskiej administracji.26 🟢 fakt
Sprawę przejęła wreszcie ONZ. Komisja badająca położenie Żydów w obozach była wstrząśnięta — wiedziano już, czym była Zagłada — a Arabowie psuli sobie sprawę, kategorycznie odrzucając jakikolwiek kompromis.27 🟡 ocena W listopadzie 1947 roku Zgromadzenie Ogólne zarekomendowało podział mandatu na dwa państwa — żydowskie i arabskie — z Jerozolimą pod zarządem międzynarodowym. Narrator kładzie nacisk na rzecz prawniczą: rezolucje Zgromadzenia Ogólnego nie mają mocy prawa międzynarodowego — mają charakter polityczny.28 🟢 fakt Granica zaproponowana w rezolucji była z żydowskiego punktu widzenia absurdalnie trudna do obrony. Wszystkie państwa arabskie ją odrzuciły.
✦ ✦ ✦Pół roku później, w maju 1948, Izrael ogłosił niepodległość — i natychmiast został napadnięty przez wszystkich arabskich sąsiadów.29 🟢 fakt Stosunek sił był miażdżący: Żydzi nie mieli właściwie ciężkiego sprzętu, a wśród żołnierzy tylko część służyła wcześniej w armiach alianckich — większość rekruta stanowili ludzie świeżo wypuszczeni z obozów, bez wspólnego języka, nie do końca wiedzący, gdzie są. Wszyscy fachowcy dawali im najwyżej jedną szansę na dwie.29 🟢 fakt A jednak — cudem — Izrael zwyciężył, zajmując nawet więcej terytorium, niż przewidywała rezolucja.
Wojna ta zostawiła rany, których narrator nie ukrywa po żadnej stronie. Dochodziło do zbrodni: gdy Arabowie zdobyli bloki kibuców Gusz Ecjon, wymordowali ponad sto osób; gdy Irgun zdobył wioskę Dejr Jasin, zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, w tym cywile zamordowani po zdobyciu wsi.30 🟡 liczby sporne Strona żydowska celowo rozdmuchała liczbę ofiar w Dejr Jasin, by zastraszyć Arabów, a propaganda arabska to podchwyciła — w efekcie liczba urosła do rozmiarów, których nie miała. Pewne jest co najmniej kilkadziesiąt ofiar; szacunki sięgają ponad stu. Niektóre masakry — jak ta w wiosce Tantura pod Hajfą — odkrywano dopiero dziesięciolecia później.30 Takie zbrodnie, zaznacza narrator, były po obu stronach.
Wojna uruchomiła też podwójny exodus. Około 750 tysięcy Arabów opuściło swoje wioski — część uciekając przed wojną, jak zwykle czynili cywile, część na wezwanie własnych przywódców, część przed realnymi masakrami.31 🟡 proporcje sporne Ci, którzy liczyli na powrót po zakończeniu walk, nie mogli już wrócić — nowe państwo zamknęło granice. Jednocześnie w krajach arabskich wybuchły krwawe pogromy i do Izraela napłynęło ponad 600 tysięcy tamtejszych Żydów, którzy zajęli między innymi opuszczone domy.31 🟢 fakt
I tu narrator wskazuje na różnicę, która tłumaczy trwałość problemu palestyńskiego. Po wojnie indyjsko-pakistańskiej miliony uchodźców zostały wchłonięte przez nowe ojczyzny. Tymczasem państwa arabskie — poza Jordanią, która nadała Palestyńczykom obywatelstwo — odmówiły uznania uchodźców i ich potomków za swoich obywateli.32 🟢 fakt Rezolucja Ligi Arabskiej z 1959 roku wprost zakazała przyznawania im obywatelstwa — by pozostali zarzewiem konfliktu. Granice z 1949 roku — owa „zielona linia”, kreślona na sztabowych mapach zielonym tuszem — nie były zresztą granicami, lecz liniami zawieszenia broni, opatrzonymi klauzulą, że ich uznanie nie oznacza uznania żadnego państwa po drugiej stronie.33 🟢 fakt
✦ ✦ ✦W 1956 roku przyszedł kryzys sueski. Po tym, jak egipski prezydent Naser znacjonalizował Kanał Sueski, Wielka Brytania i Francja porozumiały się z Izraelem: ten miał zaatakować Egipt na Synaju, a mocarstwa wkroczyć jako „siły rozdzielające”.34 🟢 fakt Izrael zdobył Synaj — trochę ku własnemu zdumieniu — ale interwencja brytyjsko-francuska skompromitowała się, gdy Związek Sowiecki zagroził użyciem rakiet atomowych. Anglicy i Francuzi wycofali się „z ogonem pod nogami”; był to, jak ujmuje narrator, koniec ich imperialnej roli na Bliskim Wschodzie. Zastąpili ich Amerykanie, a Sowieci po raz pierwszy wystąpili jako patron Arabów.34 🟡 ocena
A potem nadszedł rok 1967. Naser, by odzyskać poparcie nękanego kryzysem społeczeństwa, zamknął cieśninę Tirana, odcinając izraelski port Ejlat od Morza Czerwonego — a w prawie międzynarodowym blokada morska to casus belli.35 🟢 fakt Zażądał też wycofania obserwatorów ONZ z Synaju, a sekretarz generalny uznał, że skoro jedna ze stron tego sobie nie życzy, trzeba ich ewakuować. Izrael nagle został bez gwarancji bezpieczeństwa, pod blokadą i wobec coraz bardziej buńczucznych przemówień — przewodniczący OWP zapowiadał, że po zwycięskiej wojnie niewielu Żydów przeżyje.35 🟢 fakt
W tej sytuacji — twierdzi narrator — Izrael zrobił jedyną rozsądną rzecz: uderzył pierwszy.36 🟡 ocena 5 czerwca 1967 roku izraelskie lotnictwo zniszczyło egipskie samoloty na ziemi, a pozbawione osłony siły egipskie rozpadły się pod uderzeniem pancernym. Izrael błagał Jordanię, by nie przystępowała do wojny; gdy król Husajn odmówił — zajął także Zachodni Brzeg, a od Syrii Wzgórza Golan.36 🟢 fakt W zaledwie sześć dni — choć w Tel Awiwie kopano już zbiorowe groby, spodziewając się tysięcy ofiar — Izrael zajął cały Synaj, Gazę, Zachodni Brzeg i Golan, i zjednoczył Jerozolimę.
Świat arabski odpowiedział na słynnym posiedzeniu Ligi Arabskiej w Chartumie polityką „trzech nie”: nie dla pokoju, nie dla uznania, nie dla negocjacji.37 🟢 fakt A na zdobytych terytoriach dorastało nowe pokolenie Palestyńczyków, które — w odróżnieniu od rodziców — nie porównywało już swojego losu z życiem pod władzą Jordanii czy Egiptu, lecz z rówieśnikami z Tel Awiwu. I zadawało pytanie, na które nie było dobrej odpowiedzi.
Na tym pytaniu kończy się pierwsza część rozmowy — nie na rozwiązaniu, lecz na zarysowaniu sprzeczności, z której wyrośnie wszystko, co nastąpi później. Naród bez ziemi odzyskał ziemię. Ale ta ziemia nie była pusta — i to napięcie miało już nigdy nie ucichnąć.